NBP: w scenariuszu szokowym na koniec 2028 r. odpisy na ryzyko prawne sięgnęłyby 35 mld zł, a straty kredytowe łącznie 52 mld zł
Według NBP, w wariancie szokowym rozpisanym do końca 2028 r. banki komercyjne musiałyby utworzyć odpisy na ryzyko prawne na poziomie 35 mld zł, natomiast straty kredytowe można szacować łącznie na 52 mld zł – wynika z raportu o stabilności systemu finansowego. Jednocześnie bank centralny przekazał, że rezultaty testów warunków skrajnych sugerują, iż większość banków byłaby w stanie wchłonąć konsekwencje przyjętych szoków bez istotnego naruszenia adekwatności kapitałowej.
NBP wskazał, że urzeczywistnienie hipotetycznego scenariusza szokowego pogorszyłoby sytuację analizowanych instytucji przede wszystkim przez wysokie koszty ryzyka prawnego i kredytowego, a dodatkowym czynnikiem byłby spadek wyniku odsetkowego oraz nieodsetkowego. W raporcie podkreślono przy tym, że odpisy na ryzyko prawne na poziomie 35 mld zł – niemal 4-krotnie wyższe niż w scenariuszu referencyjnym – byłyby jednocześnie niższe niż w latach wcześniejszych, co NBP wiąże z wcześniejszymi działaniami banków, w tym z utworzeniem rezerw w przeszłości. Z kolei straty kredytowe, oszacowane łącznie na 52 mld zł, byłyby – jak zaznaczono – prawie dwukrotnie wyższe niż w scenariuszu referencyjnym.
W dokumencie dodano, że obciążenie wyników banków stratami kredytowymi byłoby mniejsze niż w poprzednich epizodach kryzysowych, wskazując jako przykład lata 2009-2010. NBP tłumaczy to bardziej zachowawczą polityką kredytową w ostatnich latach oraz niższym udziałem kredytów w sumach bilansowych banków.
Bank centralny podał także, iż wynik odsetkowy w takim układzie byłby o 7 proc. niższy niż w scenariuszu referencyjnym. Wśród kluczowych przyczyn wymieniono spadek stóp procentowych, a także słabszy popyt na finansowanie w warunkach recesji, szczególnie po stronie przedsiębiorstw.
NBP zwrócił uwagę, że w obu scenariuszach na wyniki finansowe banków negatywnie oddziaływałoby również podwyższenie stawki podatku CIT. W wariancie szokowym kwota CIT byłaby jednak niższa niż w scenariuszu referencyjnym, głównie ze względu na niższy dochód stanowiący podstawę opodatkowania.
Jak podano, wyniki testów warunków skrajnych – w tym testów makroekonomicznych – wskazują, że większość banków mogłaby przenieść skutki przyjętych w symulacji szoków bez istotnego uszczerbku dla adekwatności kapitałowej oraz bez ograniczenia potencjału finansowania gospodarki w analizowanym okresie. NBP zaznaczył, że łączne nadwyżki kapitału, liczone we wszystkich reżimach regulacji ostrożnościowych, na koniec scenariusza szokowego byłyby wyższe niż na koniec 2025 r., mimo założenia wzrostu bufora antycyklicznego do 2 proc. Jednocześnie zdecydowana większość badanych banków – według raportu – utrzymywałaby nadwyżki kapitałowe pozwalające na rozwijanie akcji kredytowej po zakończeniu horyzontu symulacji.
NBP wskazał również, że jedynie część banków nie spełniłaby na koniec okresu analizy wymogów kapitałowych w następstwie strat obniżających fundusze własne, przy czym skala niedoborów kapitału w całym sektorze byłaby relatywnie niewielka, podobnie jak odsetek banków wykazujących takie braki.
W raporcie zaznaczono ponadto, że nawet przy negatywnym przebiegu scenariusza zdecydowana większość banków osiągnęłaby dodatnie wyniki finansowe, choć byłyby one wyraźnie niższe niż w scenariuszu referencyjnym. Ograniczenie wypłat dywidend z bieżących zysków miałoby – według NBP – umożliwiać amortyzację wpływu szoku na poziom kapitałów. Jednocześnie odnotowano, że w niektórych kwartałach scenariusza szokowego niemal połowa analizowanych banków wykazywałaby stratę, jednak łącznie w całym horyzoncie analizy wyniki zdecydowanej większości banków (według udziału w aktywach) pozostawałyby dodatnie.
Przy założeniu utrzymania przez cały czas symulacji zasad wynikających ze stanowiska KNF dotyczącego polityki dywidendowej, w 2026 r. na podniesienie funduszy regulacyjnych przeznaczone zostałoby 32 proc. zysku niepodzielonego wypracowanego przed okresem analizy oraz 44 proc. zysku osiągniętego w okresie symulacji. NBP ocenił, że ograniczenie części zysku z okresu symulacji przeznaczonej na dywidendę względem scenariusza referencyjnego – z 69 proc. do 56 proc. – pozwoliłoby częściowo złagodzić negatywny wpływ szoku na wartość łącznego współczynnika kapitałowego na koniec badanego okresu.
Bank centralny zwrócił też uwagę, że zakładany wzrost spreadu kredytowego obligacji skarbowych wyraźnie obniżałby współczynniki kapitałowe i nadwyżki kapitału w pierwszych kwartałach symulacji. Wpływ tego czynnika miałby jednak z czasem słabnąć, a dodatkowe „wygaszanie” efektu następowałoby dzięki spadkowi stóp procentowych oraz stopniowemu wzrostowi cen obligacji. NBP dodał, że czynnikiem hamującym spadek współczynników kapitałowych w scenariuszu szokowym byłby także niższy przyrost łącznej ekspozycji na ryzyko (TREA). Projekcje akcji kredytowej w poszczególnych portfelach wskazują, że w scenariuszu szokowym zadłużenie z tytułu kredytów dla przedsiębiorstw nieznac
Podsumowując, NBP oszacował, że w scenariuszu szokowym do końca 2028 r. odpisy na ryzyko prawne wyniosłyby 35 mld zł, a straty kredytowe łącznie 52 mld zł. Z testów warunków skrajnych wynika, że większość banków mogłaby zaabsorbować te obciążenia bez istotnego naruszenia adekwatności kapitałowej, przy jednoczesnym utrzymaniu nadwyżek kapitałowych w skali sektora.